top of page
Logo Dziennik Kolejowy.png

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

POLECANE
ARTYKUŁY

Wykupili miejscówki, skończyło się na korytarzu. PKP Intercity o problemach w IC „Bachus”

  • 14 lip
  • 2 minut(y) czytania
Pociąg PKP Intercity

Podróż nad polskie morze w upalny letni dzień to dla wielu początek upragnionego urlopu. Dla pasażerów pociągu IC „Bachus” z 30 czerwca trasa z Poznania do Sopotu okazała się być jednak ogromnym testem cierpliwości. Zmiana wagonu, brak wolnych miejsc dla osób z biletami i niesprawna w odczuciu podróżnych klimatyzacja – to rzeczywistość, która wywołała dyskusję w internecie. Zapytaliśmy PKP Intercity, co poszło nie tak.

Niedzielne popołudnie, środek sezonu wakacyjnego i temperatury przekraczające w słońcu 30 stopni. W takich warunkach pasażerowie z Poznania ruszyli w stronę Trójmiasta pociągiem IC „Bachus” (relacji Zielona Góra Główna – Gdynia Główna). Część z nich szybko zorientowała się, że ta podróż nie będzie należeć do komfortowych.

Jedna z podróżnych opisała w mediach społecznościowych sytuację, która spotkała ją i jej córkę. Mimo wcześniejszego zakupu biletów w wagonie bezprzedziałowym, na peron podstawiono inny skład. W efekcie ich miejsca okazały się „miejscami widmami”.

PKP Intercity: „Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca”

Skierowaliśmy pytania do biura prasowego przewoźnika, aby wyjaśnić, jak doszło do tak poważnego błędu logistycznego w szczycie sezonu. PKP Intercity nie unika odpowiedzialności i przeprasza za zaistniałą sytuację.

„30 czerwca doszło do niewłaściwego zestawienia składu IC Bachus, co spowodowało mniejszą liczbę miejsc w pociągu (12 miejsc mniej). Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Przepraszamy podróżnych” – czytamy w odpowiedzi przesłanej do naszej redakcji.

Zamiast nowoczesnego wagonu bezprzedziałowego, na tory wyjechał starszy wagon przedziałowy o mniejszej pojemności. Dla 12 osób, które kupiły bilety z rezerwacją, zabrakło foteli.

Klimatyzacja vs. polskie lato. Urządzenia działały, ale... za słabo

Drugim problemem, na który uskarżali się pasażerowie IC „Bachus”, był nieznośny duch i gorąco wewnątrz pociągu. Z relacji pasażerów wynika, że w podstawionym wagonie starszego typu klimatyzacja nie przynosiła żadnej ulgi, a próby otwierania okien były blokowane przez zalecenia drużyny konduktorskiej, która liczyła na to, że system chłodzenia w końcu ruszy.

Jak tłumaczy to przewoźnik? Według PKP Intercity urządzenia były sprawne technicznie, ale przegrały walkę z pogodą.

„Jeżeli chodzi o klimatyzację, to była ona sprawna jednak tego dnia w Polsce panowały ekstremalne upały – przy tak wysokiej temperaturze zewnętrznej klimatyzacja chłodziła wagony mniej wydajnie” – wyjaśnia biuro prasowe.

To tłumaczenie pokazuje jednak szerszy problem, z jakim polska kolej mierzy się każdego lata. Nawet sprawny technicznie tabor często nie jest projektowany pod kątem tak wysokich temperatur.

Warto zauważyć, że to nie pierwszy taki przypadek w ostatnich tygodniach. Media regularnie informowały o podobnych problemach w innych pociągach PKP Intercity, gdzie pasażerowie zmagali się z niedziałającą lub niewydolną klimatyzacją.

Co zadośćuczynieniem? Pasażerowie mogą ubiegać się o zwrot kosztów

Dla osób, które spędziły podróż na korytarzu lub w przegrzanym wagonie, jedyną drogą do rekompensaty jest teraz reklamacja. Przewoźnik sam zachęca do jej składania:

„Pasażerowie mogą złożyć reklamację i wnioskować o zwrot kosztów za zakupione bilety” – przypomina biuro prasowe PKP Intercity.

Warto pamiętać, że jeśli przewoźnik nie zapewnił opłaconego wcześniej miejsca siedzącego, podróżnym przysługuje zwrot odpowiedniej części ceny biletu. Reklamację można złożyć szybko przez internetowy formularz na stronie przewoźnika lub tradycyjnie w kasie biletowej.

Komentarze


bottom of page